poniedziałek, 19 lutego 2018

Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego.

Powiedział ktoś kiedyś. Chyba optymiasta.

Z góry przepraszam wszystkich, którzy lubią czytywać sobie czasami moje wypociny. Ogólnie raczej już po samym tytule widać czego będzie dotyczył post.
No tak.
Wiecie, taki świecący na żółto i na niebiesko neon ,,hejka ludzie, właśnie będę pisać smutne rzeczy o strasznej rzeczy - odchodzę i więcej mnie nie zobaczycie, elo". Ale szczerze? Szczerze to nie wiem tak do końca.
Bo wiecie... to nie jest tak, że totalnie nie chcę pisać.
A czasami sobie myślę, że jednak fajnie byłoby coś skrobnąć. Czasami. Z czasem to mija.
Tak samo jak mijają lata, jak mijają pewne uczucia, jak mijają nas pewni ludzie na ulicy przed domem, których i tak zapewne nigdy nie spotkamy drugi raz. A nawet jeśli to ani oni nie będą pamiętać nas, ani my ich. Wszystko z czasem przemija. Nawet czas.

Hmmm... szczerze? Czasami mam ochotę rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady/na wietrzną wyspę (no tak, niech będzie, tak, z tą wietrzną wyspą to nie do końca mój pomysł, ale fajnie by było). Po prostu. Ale potem sobie myślę, że jednak to nie do końca.

Także jeśli chodzi o bloga - raczej nic się tu już nie pojawi. Prawdopodobnie. Widzicie, ostatnio koniki odwiedzam raz na miesiąc, a jeżdżę raz na trzy, także nie wiem czy prowadzenie tego bloga dalej ma sens. Raczej nie.

Nie wiem, jako szczypta złośliwości na koniec dodam, że w przygotowaniu miałam post o takiej świetniej książce, już nawet napisany, ale to totalny gniot. I zdjęć też nie chce mi się robić. Sorka.

Może kiedyś powrócę do blogosfery, chociażby z blogiem o totalnie innej tematyce. Nawet zastanawiałam się czy nie stworzyć takiego o wszystkim - a to koniki, a to plastiki, a to zdjęcia totalnego amatora, a to garstka przemyśleń. Ale raczej nie teraz.

Jeśli jesteśmy już przy pomysłach - bylibyście chętni na ,,35 faktów o mnie" czy coś w tym stylu? Q&A raczej nie zrobię, bo na pytania w stylu Ile lat jeździsz? albo Ile razy w tygodniu masz jazdy? byłoby trudno odpowiedzieć.

Jeśli dobrnąłeś do końca tego posta bez zdjęć, sam tekst, totalna żenada to wiedz, że się cieszę mimo wszystko.




PS Gdyby ktoś chciał mnie poznać, tak jako człowieka, to zapraszam do zakładki Kontakt - tam są wszystkie linki. Gdyby ktoś zechciał to mogę podać nawet Fb (pomińmy fakt, że pewna część czytelników wie jak mam na imię i nazwisko - cudowna anonimowość w internecie).

niedziela, 8 października 2017

O wszystkim i niczym jednocześnie

Podoba mi się to zdjęcie. Tylko nie wiem czy to orł, czy jastrząb :P
A więc tak... długo nawet mnie tu nie było, prawda? Nie będę się tłumaczyć, że mam teraz dużo sprawdzianów i kartkówek, co prawdą jest mimo wszystko, ale jakby się wziąć do roboty to coś by się tutaj pojawiło. Ale się nie pojawia.

piątek, 4 sierpnia 2017

Filmy, książki i klawe rysunki

Jak spędzam wakacje? Codziennie chodzę do stajni, biegam, jeżdżę na rowerze i ogólnie aktywnie nich korzystam.
Haha.
Chciałoby się.
Pod koniec szkoły, tuż przed zakończeniem kolejnego roku uczęszczania do niej postanowiłam, że te wakacje spędzę aktywnie. I to postanowienie spełniam! Znaczy... aktywnie, jeśli można do aktywnie spędzonych wakacji zaliczyć powrót do rysowania po miesięcznej przerwie. Tak. Idzie mi chyba nie najgorzej, tak myślę. Znaczy, bardzo często nie mam racji, ale wiecie... Pokażę Wam dziś jeden, dwa... trzy. Trzy rysunki z których (być może niesłusznie) jestem dumna.

wtorek, 18 lipca 2017

Niewiedza

Pixabay.com

Czasem możecie spotkać się z osobą, która jeździ dwa lata i nie potrafi kompletnie nic. Przychodzi na jadę w krótkich spodenkach i sandałach. Ostatnio miałam okazję spotkać taką osobę.
Jeśli przychodząc na jazdę dostajesz osiodłanego rumaka i podczas jazdy poruszasz się w zastępie to wiedz, że niewiele się nauczysz. Dostając ,,gotowego" do jazdy konia nie uczysz się podstaw, nie jesteś w stanie zrobić  N I C. Nie potrafisz

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Piękno konia

Pixabay.com
Tylko proszę mi tutaj nie pisać, że konie są piękne i nie trzeba tego opisywać. Albo mniej optymistyczna wersja: nie są pięknie i że do tego Was nie przekonam.  Ale... nie będę nikomu próbowała wyjaśnić, że mnie i paruset innym osobom te parzystokopytne zwierzęta się bardzo podobają. ,,Piękno konia" to tytuł książki.

wtorek, 2 maja 2017

Inne zainteresowania

Mistrzowskie zdjęcie zrobione przeze mnie, zapewene z masą błędów o których nie wiem. Nie ma loga, zdjęcie obrabiane dawno, a ja jestem leniem i nie chce mi się poświęcić czterech minut na jego wstawienie. Jak znajdę chwilę (tłumacz się, że nie masz czasu) to podmienię na zdjęcie z jakże oryginalnym logiem.
Warto je mieć. Warto interesować się czymś innym niż tylko końmi. Czasem zdarzy się, że z powodów osobistych nie będziesz mógł przebywać z czterokopytnymi przyjaciółmi. Rysowanie, bieganie, pływanie, tworzenie miniatur tego akurat nie mogło zabraknąć. Życie bez tworzenia miniaturowych rzędów? Daj spokój!... jest tego naprawdę cała masa. Gdyby na małych, żółtych karteczkach ktoś chciał zapisać wszystko, czym można zająć się poza jeździectwem utonąłby w nich (chociaż prędzej odpadłaby mu ręka, heh).

piątek, 21 kwietnia 2017

Candy u Zafiry


Dziś napiszę bardzo pasjonującą notkę informującą, iż biorę udział w Candy organizowanym przez Zaj... Zafirę z bloga Kopytna Pasja, którego z całego serca polecam :) Jeśli ktoś ciekaw jest jakie są zasady, nagroda oraz zobaczyć parę wspaniałych zdjęć to linka do posta podaję: modelekoni.blogspot.com/2017/04/powrot-sarcasma-i-reszta-ekipy.html?m=1
Zgłaszać się, czytać i komentować zalecam!