piątek, 23 grudnia 2016

Życzenia


Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam rodzinnej atmosfery przy stole, pysznego barszczu z uszkami, trafionych prezentów oraz oczywiście usłyszenia, co Wasz zwierz (niekoniecznie koń) ma Wam do powiedzenia.
Kilka dni po Bożym Narodzeniu jest Sylwester. Jest to czas gdy dzieją różne zagrażające naszemu zdrowiu i życiu rzeczy, dlatego chciałabym, abyście dobrze się bawili, jednak nie zapominali o bezpieczeństwie! Po godzinie zerowej zaczyna się Nowy Rok. Liczę, że przez te 12 miesięcy zdobędziecie duuużo wiedzy, spełnicie marzenia (spotkanie unicorna też!), odniesiecie wiele sukcesów i kilka porażek, bo jak to mówią Nie sztuką jest nigdy spadać, ale wsiadać po każdym upadku!
Tak więc w skrócie wszystkiego naj, najlepszego!

ZuZuHorse

wtorek, 13 grudnia 2016

Choroba + Złote Rady


Jestem chora. Nie pomyślcie sobie tylko nie widomo czego! Nie, to nie rak ani psychika, ani skleroza, ani cokolwiek poważnego. Po prostu jestem przeziębiona. I kogo to obchodzi? No, nikogo, piszę to po to, aby Was zanudzić na śmierć. A tak na poważnie to wstęp prowadził Was będzie do Złotych Rad. Czym one są?- zapytacie. Już odpowiadam. Są to rady bardzo ważne. Tak ważne, że bez nich nie przeżyjecie. Żart! Hahahaha! Tak, wiem. To było suche jak chleb dla konia. Złote Rady po prostu ułatwią Wam życie. Nie myślcie sobie, że jak ich nie będziecie przestrzegać to do szkoły nie będziecie musieli iść. Dobra, nie będziecie musieli. Ale pamiętajcie, że nie ma nic przyjemnego w siedzeniu w domu, zużywaniu

wtorek, 8 listopada 2016

Strach się bać...



Koń. Człowiek. Kochany rumak i Ty. Ty, który tak bardzo się go boisz. Ty, który boisz się tego, że Cię ugryzie. Ty, który tak bardzo boisz się, że ten, którego tak bardzo lubisz, którego tak bardzo kochsz Cię kopnie. Myślisz, że się nad Tobą zlituje. Ale tak nie będzie. Będzie inaczej. Koń to wykorzysta. Brzmi strasznie, prawda? I tak jest. Twój najukochańszy patataj nie będzie próbował ci hmmmmm... jak to nazwać - pomóc. On wyczuje, że się go boisz i nic mu nie zrobisz. Bo strach nas ogranicza. Gdybyś się nie bał, nie pokazał mu tego mógłbyś spokojnie lub niespokojnie założyć mu to ogłowie, ale w końcu byś założył. Raczej. Najprawdopodobniej. Nic nie mam do ludzi, którzy się konia boją, bo sama do nich należę. Boję się koni. Nie wyobrażajcie sobie teraz, że czterokopytny do mnie podejdzie, a ja w krzyk i już mnie nie ma. Boję się koni, jednak nie pokazuję tego. Bo co dałoby mi to, że się go boję? Nic. Chociaż... Właściwie dałoby mi to to, że bałabym się koni jeszcze bardziej. Gdzieś tam w moim serduchu w 1/2 poświęconym koniom kryje się lęk, kryje się strach. Minimalny, ale jednak jest. Nie bój się powiedzieć, że się konia boisz. Powiedz, a instruktor na pewno pomoże Ci ten strach pokonać. No i w tym momencie muszę Cię zmartwić. Baaaaardzo zmartwić. Jeśli chcesz przestać się bać musisz po prostu przebywać wśród koni. Inaczej się nie da. Czyścić, siodłać te piękne stworzenia. To pozwoli Wam pokonać strach. Najprawdopodobniej. Dobrym przykładem tego jestem ja. Bałam się i nadal boję pewnej klaczy. Klaczy szetlandzkiej. Jeśli jeździcie konno od niedawna pewnie teraz się śmiejecie. Tylko gdybyście ją spotkali nie byłoby już Wam tak do śmiechu. Zbliżysz się do niej i nim mrugniesz już odwrócona stoi do Ciebie tyłem. Teraz boję się jej mniej i kocham ją całym sercem. Jak do tego doszło? Nie zmieniła się nagle w aniołka i nie stoi grzecznie podczas siodłania. Nadal jest smoczcą. Ale to na niej (wiem, że nie powinnam tak pisać, ale nie potrafię znaleźć lepszego słowa) nauczyłam się zakładać ogłowie. Pomimo tego, że czasem chciała dać kopniaka, bardzo ładnie podawała kopyta.
Tak więc nie pokazujcie koniowi, że się go boicie! Zabronione! Inaczej nie liczcie na sukces albo będziecie rozczarowani.

poniedziałek, 17 października 2016

Nie zaznał jeździectwa blasku, ten kto nie całował nigdy piasku - czyli o spadaniu słów kilka


Szczera i gorzka prawda: jeżdżąc konno prędzej czy później spadniecie (prędziej prędzej). Na lonży, przy pierwszych galopach czy skokach. Tak coś mi się wydaje, że najczęściej wypadki zdarzają się na lonży (nie mamy dobrej równowagi na koniu) i w kłusie (strasznie trzęsie :)). Każdy, każdy sznujący się jeździec (poza jazdą tyłem) obowiązkowo musi zaliczyć glebę. Obowiązkowo. Nie wymigasz się. Spadniesz. Zapewniam Cię. Albo nie prowadzę tego bloga. Nie mam najmniejszego zamiaru mówić Wam kiedy i jak zaliczyłam swoje pierwsze upadki, ale od tamtej pory jeszcze nie spadłam, aczkolwiek prawdopodobnie w najbliższym czasie to nastąpi. I moja rada: opanuj ćwiczebny, ćwicz, póki nie przejedziesz tego okrążenia wysiadywanym (ani jeden, nawet najmniejszy mięsień nie może być napięty, dlatego nie wolno się spinać przed wejściem na konia (i z miliarda innych powodów)).

środa, 7 września 2016

Pomyśl...

Przy koniach trzeba myśleć. I nie powinny po głowie krążyć nam myśli typu "Nie dam rady!" czy "Nigdy tego nie zrobię!". Myśląc w ten sposób nigdy nie będziesz szedł w górę. Będziesz stał w miejscu, a potem cofał się. Bo koń wie, co myślisz. Dlatego pomyśl "Dam radę!", "Uda mi się" i możesz być pewien, że będziesz szedł do przodu. Nie koniecznie od razu, ale zobaczysz: z każdą jazdą będzie szło ci coraz lepiej.Więc na co czekasz? Bierz się do roboty!

Jeśli siedzisz teraz w domu wygodnie na krześle czy fotelu to już teraz zacznij myśleć pozytywnie! Musiałeś iść dziś do szkoły? Nie marudź, tylko wymień pozytywne strony bycia w szkole. I wiem, że nie zawsze jest łatwo, ale staraj się. Zarażaj wszystkich swoją radością, swoim szczęściem! A o smutku zapomnij! Po szkole możesz iść do stajni, jeśli masz jakąś w pobliżu, napić się kawy/herbaty i myśleć! Myśleć POZYTYWNIE! A jeśli masz zły humor poczytaj kawały, obejrzyj komedię, posłuchaj ulubionej muzyki (polecam Sound'n'Grace!).





środa, 27 lipca 2016

Life is brutal - taki życiowy post

Czy jakoś tak to było. Z różnych powodów.

Najprostszą opcja (na podstawie własnego doświadczenia): idziemy do stajni/sklepu/gdziekolwiek, jesteśmy gotowi do opuszczenia domu/mieszkania/czegokolwiek i zaczyna padać deszcz, minutę później deszcz się nasila i zaczyna się ulewa. A Wy wyglądacie przez okno wyczekując słońca:

  fot: bajki-zasypianki.com

poniedziałek, 18 lipca 2016

Sfotografować konia...


... wcale nie jest prosto! Ano, zdjęcie wyszło rozmazane. Koń nie stoi tak, jak byśmy chcieli. Nie chce współpracować. Nie wyłączyliśmy lampy, która błysnęła koniowi w oczy i nasz rumak się spłoszył. Nie udało nam się uchwycić czterokopytnego w skoku. I jeszcze z powodu miliarda innych powodów.


wtorek, 28 czerwca 2016

Wysokość konia w kłębie

Co to znaczy? Że kłąb ma tyle i tyle cm? Że koń jest taki wysoki od kopyta do czubka uszu?

NIE! Wysokość konia w kłębie mierzymy od ziemi do kłębu (miejsce, w którym szyja przechodzi w grzbiet).

Czerwona, przerywana linia - mniej więcej w tym miejscu mierzymy wysokość konia

czwartek, 2 czerwca 2016

Koszulka Perfect Horse

Wczoraj z okazji Święta Wszystkich Dzieci dostałam piękną, wspaniałą i trochę drogą koszulkę! Tak więc kosztowała 75zł z przesyłką 90,50zł. Ale wydaje mi się, że się opłacało. Napis w połączeniu z grafiką jest przezabawny.




A tutaj bluzka w całej swej okazałości:



Dodano jeszcze ulotki (chyba najbardziej interesująca rzecz :) )




No i muszę przyznać, że trochę klientów rozpieszczają (po raz pierwszy zdarzyło mi się coś takiego):



Muszę przyznać, że warto było. Teraz czekam na pranie, bo koszulka strasznie śmierdzi nowością :) A Wy dostaliście coś (dorośli przecież też powinni odkryć w sobie dziecko!)?


poniedziałek, 16 maja 2016

Gallop Koń & Jeździec. Kolorowanki Jeździeckie. Wydanie specjalne nr 1/2016

Ostatnio kolorowanki z dużą ilością elementów, np. Tajemniczy Ogród, cieszą się dużą popularnością. Czemu więc nie wybierzemy kolorowanek w jeździeckiej tematyce?

Cytaty, które powinien znać każdy jeździec
    i wspaniałe ilustracje, które czekają, 
    aż ożywisz je magią kolorów!
Stwórz własny, niepowtarzalny,barwny świat
     koloryzując obrazy w ulubionych motywach!


Gallop Koń & Jeździec. Kolorowanki Jeździeckie. Wydanie specjalne nr 1/2016



Książka kosztuje 12,99zł i zawiera 33 konie kolorowanki oraz wiele jeździeckich/końskich cytatów. Dostępna w salonach Empik, salonikach InMedio i Realy, kioskach Ruch i Kolporter oraz w wybranych księgarniach. Ja już ją mam, a Ty?

środa, 11 maja 2016

Tutorial: Jak zrobić realistycznego konia z modeliny?

Wspominałam już, że lepię z modeliny? Nie mam do tego talentu, ale cóż... Stwierdziłam, że mało jest tutoriali jak zrobić konia z modeliny. Tak więc wynalazłam sposób! A właściwie filmik.

Mój wspaniały, mało realistyczny, pierwszy i w chwili obecnej jedyny koniaś:

wtorek, 26 kwietnia 2016

Lukar

Kolejny "shoppingowy" post! Dawno nie pisałam, nie miałam czasu (są rzeczy ważniejsze od bloga). Tak więc powracam! Dzisiaj o firmie Lukar.

Strona główna

sobota, 26 marca 2016

piątek, 25 marca 2016

Malujący koń

     


Biografia z autografem....konia!
 Kiedy wyścigowy koń Metro Meteor doznał kontuzji kolana i zmuszony był przejść na emeryturę, nikt nie spodziewał się, że odnajdzie w sobie inny talent. Z pomocą swojego nowego właściciela, artysty Rona Krajewskiego z Pensylwanii, Meteor nauczył się.... malować!

poniedziałek, 14 marca 2016

Shopping: końskie ozdoby

Hej! W tym poście trochę o zakupach :). Chciałabym polecić Wam pewną stronę Internetową: etsy.com. Nie jest to sklep z tylko i wyłącznie końskimi ozdobami, ale wystarczy wpisać w okienko z napisem "search" wyraz "horses" i mamy całą gamę produktów o końskiej tematyce. A teraz zaprezentuję Wam kilka z nich, postaram się wybrać niedrogie produkty (chyba, że nie będę mogła ich nie zamieścić :)):


Crochet pattern - Horse Piem
Pluszowy konik

Słodki konik. Nic dodać, nic ująć. Idealny na prezent zarówno dla małej, jak i dużej miłośniczki koni i nie tylko.

Więcej zdjęć i informacji na [Link]

 Cena: 21.47PLN + przesyłka



niedziela, 13 marca 2016

Maści koni - podstawowe

Witajcie! Kolejny blog dołączył do tysięcy blogów o takiej, a nie innej tematyce. Konie. Tak poza tym to uwielbiam słuchać muzyki, oglądać bajki (zwłaszcza poklatkowe reżyserii Tima Burtona, takie jak ,,Gnijącą Panna.Młoda", ,,Vincent" *film krótkometrażowy* czy chociażby ,,Frankewennie"). I nie. Nie mam dziesięciu lat.
Myślę, że czas goni nas i przydałoby się zakończyć ten jakże pasjonujący wywód dotyczący mojej osoby (zapewne dużo się o mnie dowiedzieliście), jednak żyję w przekonaniu, że lepiej czyta się blogi/ogląda filmy osób o których ma się jako takie pojęcie.


podstawowe maści koni

Na wstępie od razu zaznaczę, że opisywać będę raczej ogólnie, odmastek żadnej z maści w tym poście nie znajdziecie, gdyż piszę go bardziej dla osób, które właśnie postanowiły, że przed pierwszą jazdą chcą mieć minimalne pojęcie na temat patatajów (aczkolwiek myślę, że w takim wypadku bardziej przydałaby im się wiedza dotycząca podstawowych pomocy jeździeckich oraz budowy ogłowia i siodła. Dobra, nieważne). Chociaż... o skarogniadej maści konika raczej wspomnę *och, Zuzanno! Jakie dobre serce posiadasz*

Być może pierw przydałoby się wspomnieć czym właściwie maść konia jest? Nie. Nie chodzi tu o maść na ból... stawów. Maść to najprościej rzecz ujmując kolor konia. Jest ich całą masa i nie chce mi się ich wszystkich (nawet wszystkich odmastek podstawowych) wymieniać. Zresztą życie nie jest sprawiedliwe i nawet podając większość z nich nikt nic by nie zapamiętał, więc nie ma co się fatygować :D

Maść kara. Konie tej maści są czarne jak noc. Jak suknia Śmierci. Nie no, przesadzam. Karusy (potoczna nazwa koni omawianej w chwili obecnej maści) posiadają czarną sierść oraz czarną grzywę i ogon.

Konie maści gniadej mają brązową sierść oraz czarną grzywę i ogon, a także czarne czubki uszu i - z wyjątkiem maści jasnodniadej. Tak na przyszłość - czarne nogi od kopyt po stawy skokowe i nadgarstkowe *czyli, że tak się wyrażę kolana*
Taką mieszanką maści karej i gniadej jest maść skarogniada. Charakteryzuje się tym, że większość sierści jest w kolorze zbliżonym do czarnego, a na nozdrzach, podbrzuszu i wewnętrznej stronie kończyn występuje sierść brązowa.

Maść kasztanowata słynie z tego, że w tym wydaniu rudy jest wyjątkowo piękny. Konie tej maści sierść mają rudą/brązową/odcienie mocno zbliżone do rudego i brązowego oraz grzywę i ogon w kolorze sierści bądź nieco jaśniejsze. Jeśli są bardzo jasne zwane są konopiastymi :)

Maść siwa nie jest maścią podstawą!


Mam nadzieję, że ktoś się czegoś dowiedział, zrozumiał :)

Miłego dnia życzę wszystkim, którym zechciało się doczytać tą/tę wspaniałą notkę do końca.